nocne robótki

Na tyłach sklepu z pasmanterią

W tym tygodniu zszywają niebo

Rozepchaną kieszeń nad nami

Grubą nicią łatają dziury, bo z tamtej

 

Strony paznokciami on rozdrapuje

Skrupulatnie łatają worek sklepienia

Mają igły suwaki kolorowe nici

nocą w milczeniu przez uchylone

 

Okna solidnie przepracowują nadgodziny

I nie pozwolą mu rozerwać cienkiej

Tkaniny horyzontu, bo popsuje

Całą zabawę całe to współczesne

 

Przekonanie, że niebo jest puste.

 

3o.o4.o7

Napisz odpowiedź