Tania epifania?
chwila światła i wyjście ciężko uchylone drzwi na progu popoiły ze snu w sen brama zamarzają usta brunatnieją ślady warg wpijanych w futrynę w głąb dotknięty język ze snu w sen wpadające Słowa to tylko materiał na przybrudzone skrzydła rozrzucony na schodach pełen drzazg